fanimal.pl Nasze zwierzaki w Internecie!

10221
104046
Kategoria: Psy
odpowiedzi: 26
[12.02.13, 13:17]

Rodzice chcą oddać psa! Co robić? Błagam o pomoc!!!!

Mój pies zniszczył drzwi w pokoju. Mam 12 lat. Rodzice chcą go oddać do schroniska. Co mogę zrobić?! Mama mówi,że rozmawiała na ten temat z tatą i,że psa dzisiaj nie będzie. Proszę o mądre wypowiedzi. CO robić?????

Najlepsza odpowiedź

Psinka [12.02.13, 16:55]
Mój kot tak: rozlał olej z patelni (pół litra), stłukł 3 doniczki z kwiatami i podrapał sąsiadkę, zjadł nam rybkę i non stop podżera coś z blatu, podrapał i podziurawił zasłony. A moja mama wie, że go kocham i skoro się zgodziła to musi się liczyć z problemami, które ewentualnie sprawi. Lepiej niech w ogóle go nie biorą, a nie przyzwyczajają go do siebie, a potem oddają do schroniska. Okropne. Będzie dobrze, a wszystkie rady są dobre, ale szantaż w ostateczności.

Inne odpowiedzi

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
  • Diana [12.02.13, 14:07]
    ubłagaj - szantaz jest dobry - ja jak chodzi o zwierzeta to robie szantaz i po sprawie - powiedz że jak oddadzą psa to uciekniesz :P , albo ze będziesz cały czas psa pilnować . Możesz tez im zadać pytanie po co psa kupowali skoro go teraz chcą oddać . zal - za jedno drzwi wyrzucić psa - masz nienormalnego tate . albo powiedz żeby oddali psa w dobre ręce i poszukali dobrej osoby - znajomej - babci dziadka , cioci wujka - jeśli szantaż nie podziała
  • Diana [12.02.13, 14:10]
    Ja gdyby mieli oddać mojego psa - to bym uciekła razem z psem daleko od rodziny :P |( ale radzę ci nie rób tego )
    Bo jeszcze decyzja moze sie zmienic
  • dalmatynczykiwpotrzebie [12.02.13, 14:10]
    Pies jest zapewne mlody. Powiedz rodzicom ze wyrosnie z tego, a sama poswiecaj mu jak najwiecej czasu - dlugie spacery, duzo biegania i zabawy. Jesli pies nie ma jak sie wyszalec to sam szuka sobie rozrywek.
  • dalmatynczykiwpotrzebie [12.02.13, 14:11]
    Szantazu bym nie probowala, rodzicow moze to rozzloscic. Porozmawiaj z nimi, powiedz ze kochasz tego psa, ze jest on dla Ciebie bardzo wazny.
  • PonisxD [12.02.13, 15:01]
    Zapytaj czy gdybyś Ty w wieku "szczenięcym" (bo rozumiem, że to młody pies) zniszczyła coś w domu, to też by Cię oddali?
    Wytłumacz im, że decydując się na psa stali się za niego odpowiedzialni (za jego wychowanie również!), stał się on członkiem rodziny i nie mogą się go pozbyć gdy tylko zacznie sprawiać problemy!
    Jeżeli to nie pomoże, to spróbuj chociaż przekonać ich żeby nie podejmowali pochpnej decyzji i dali Ci szansę coś z tym zrobić, bo to na pewno nie dzieje się bez przyczyny. Być może więcej poświęconej uwagi załatwiłoby sprawę (chodzi mi o większą ilość wysiłku fizycznego i psychcznego).
    Powodzenia :)
  • PonisxD [12.02.13, 15:04]
    Zapomniałam dodać, że szantaż to ostateczność. Pokażesz w ten sposób, że jesteś niedojrzała i prawdopodobnie rozzłościsz rodziców, co spowoduje odwrotny efekt.
  • Psinka [12.02.13, 16:48]
    Poproś np. babcię, aby go przygarnęła. Schronisko, to najgorsze co jest dla psa. Coś, czego pies obawia się całe swoje życie. Posłuchaj mam dla ciebie jeszcze jedną radę: pokaż swoim rodzicom tą stronę i nasze odpowiedzi, niech zobaczą, co uważają na ten temat inni. Naprawdę to działa. Pozdrawiam i powiedz swoim rodzicom, że w przyszłości bardziej będziesz pilnować pieska. I dowiedz się w ogóle, czy to z tego powodu, że zniszczył drzwi chcą go oddać, bo może nie z tego. Jesteś już duża i zrozum, jak ci wyjaśnią przyczynę oddania psa. Ale muszę przyznać, że twoi rodzice źle postępują, chcąc oddać psa. Powodzenia i współczuję :)
  • Psinka [12.02.13, 16:50]
    PonisxD
    Zapytaj czy gdybyś Ty w wieku "szczenięcym" (bo rozumiem, że to młody pies) zniszczyła coś w domu, to też by Cię oddali? Wytłumacz im, że decydując się na psa stali się za niego odpowiedzialni (za jego wychowanie również!), stał się on członkiem rodziny i nie mogą się go pozbyć gdy tylko zacznie sprawiać problemy! Jeżeli to nie pomoże, to spróbuj chociaż przekonać ich żeby nie podejmowali pochpnej decyzji i dali Ci szansę coś z tym zrobić, bo to na pewno nie dzieje się bez przyczyny. Być może więcej poświęconej uwagi załatwiłoby sprawę (chodzi mi o większą ilość wysiłku fizycznego i psychcznego). Powodzenia :)


    To super rada według mnie!
  • najlepsza Psinka [12.02.13, 16:55]
    Mój kot tak: rozlał olej z patelni (pół litra), stłukł 3 doniczki z kwiatami i podrapał sąsiadkę, zjadł nam rybkę i non stop podżera coś z blatu, podrapał i podziurawił zasłony. A moja mama wie, że go kocham i skoro się zgodziła to musi się liczyć z problemami, które ewentualnie sprawi. Lepiej niech w ogóle go nie biorą, a nie przyzwyczajają go do siebie, a potem oddają do schroniska. Okropne. Będzie dobrze, a wszystkie rady są dobre, ale szantaż w ostateczności.
    Mój kot tak: rozlał olej z patelni (pół litra), stłukł 3 doniczki z kwiatami i podrapał sąsiadkę, zjadł nam rybkę i non stop podżera coś z blatu, podrapał i podziurawił zasłony. A moja mama wie, że go kocham i skoro się zgodziła to musi się liczyć z problemami, które ewentualnie sprawi. Lepiej niech w ogóle go nie biorą, a nie przyzwyczajają go do siebie, a potem oddają do schroniska. Okropne. Będzie dobrze, a wszystkie rady są dobre, ale szantaż w ostateczności.
  • gość [12.02.13, 17:57]
    Rozumiem ,że nie chcesz się rozstawać z pieskiem..?
    Zniszcz drugie drzwi to Ciebie też oddadzą wtedy nadal będziesz z pieskiem!
    I mam pytanie czy czasem nie jesteś z Przemyśla?
  • gość [12.02.13, 19:36]
    gość
    Rozumiem ,że nie chcesz się rozstawać z pieskiem..? Zniszcz drugie drzwi to Ciebie też oddadzą wtedy nadal będziesz z pieskiem! I mam pytanie czy czasem nie jesteś z Przemyśla?

    Nie kurva nie jestem z Przemyśla! Co ty masz z tym Przemyślem?! Przyjaciół szukasz?!
  • gość [12.02.13, 19:40]
    A Ty nie klnij na tym forum nie musisz się tak złościć ,że nie jesteś z Przemyśla! A przyjaciół w odróżnieniu od Ciebie mam!
  • gość [12.02.13, 19:42]
    powiedz im, że moja zdewastowała drzwi od wc, kabinę prysznicową, zerwała tapetę ze ściany, odrapuje okna balkonowe i jakoś jej nie oddajemy. co to za argument? poproś rodziców aby dali ci czas aby popracować nad psem. poza tym to szczenie czy pies dorosły? w jakich okolicznościach doszło do tego małego wypadku? ;)
  • gość [12.02.13, 19:49]
    miałam podobną sytuacje, i postawiłam sprawe jasno, psa nie oddadzą, bo albo ja i pies albo nie ma mnie i nie ma psa, tato burzył sie na to ale jakos pies został i jest fdo dzisiaj.
  • gość [12.02.13, 19:57]
    "A Ty nie klnij na tym forum nie musisz się tak złościć ,że nie jesteś z Przemyśla!"
    odrazu widac że ze ślonska
  • gość [12.02.13, 21:50]
    Właśnie dlatego brzydzę się gatunkiem ludzkim. Jak Ty się dziewczyno uchowałaś ze swoją wrażliwością, skoro jesteś dzieckiem nieodpowiedzialnych ignorantów? Obrażam Ci rodziców? Nie, ja piszę o tych psychopatach prawdę. Powiedz im, że zwierzę nie jest rzeczą, że kiedyś Ty też niszczyłaś, srałaś w pieluchy, darłaś się w niebogłosy i jakoś nikt się Ciebie nie pozbywał. Pokazują Ci właśnie jak być beznadziejnym, bezwzględnym idiotą, bez moralności, kultury, bez jakiejkolwiek pozytywnej cechy. Powiedz im, że jak będą starzy, niepotrzebni i srający pod siebie to też ich oddasz do schroniska dla starców, bo zasłużyli.
  • gość [12.02.13, 22:11]
    Mój pies zanim Mu "przeszło" wyżarł drzwi parę razy, i tapetę tez. Potrzebny był remont z wymianą drzwi. Rada? Zadeklaruj, że będziesz Go pilnować i czuwać by się nie powtórzyło, wyprowadzaj na długie spacery z piłką, patykiem itp. po 2, 3 razy na dzień. Jak na spacerze się dobrze wybiega to nie da rady niszczyć bo w tym wieku raczej "nie wyrośnie". Nie dobry pomysł z oddaniem w "dobre ręce", pies, jeśli całe swoje życie był w jednym domu, to traktuje domowników jako rodzinę, jedyną i najukochańszą, najważniejszą , zawsze po oddaniu będzie cierpiał, jak to mówią "starych drzew się nie przesadza" - szkoda,że niektórzy stosują to tylko do ludzi. Pies ma swój wiek, dajcie mu spokojnie dożyć starości wśród tych, których kocha. Ja na leczenie swojego /13-letniego/ psa wydałam ponad 3 tys. w ciągu miesiąca - niestety nie udało się uratować - nerki odmówiły pracy. A i tak pytam nieraz czy zrobiłam wszystko dla Niego, choć weterynarz zapewnia, że tak. Kochajcie go, a Ty broń za wszelką cenę, bo nawet w "dobrych rękach" umrze z tęsknoty. Trzymam za Ciebie i oczywiście Psa kciuki - powodzenia.
  • Diana [13.02.13, 16:58]
    gość
    "A Ty nie klnij na tym forum nie musisz się tak złościć ,że nie jesteś z Przemyśla!" odrazu widac że ze ślonska

    Ż A L - i nic więcej -,-
  • gość [14.02.13, 11:17]
    A jednak jak widać to żal Ci że nie z Przemysla
    Sama doszłas jak widze do tego wniosku po tym co napisałać!
    Brawo! Współczuje Ci!
  • gość [14.02.13, 11:19]
    Diano drogie dziecko!!!
    SZANTAŻ JEST PODŁY I NIEDOBRY!!!

    KAZDY KTO CIUT ROZUMU I OLEJU W GŁOWIE MA TO WIE!!!

    CHYBA TY SIE NIE WYCHOWAŁAS JEDNAK W NORMALNEJ RODZINIE!

Dodaj odpowiedź

Odpowiada:
avatar gościa

:)