Kategoria:
Psy
odpowiedzi:
8
[22.02.12, 13:08]
Pies nagle zaczął się bać fryzjera.
Zawsze chodziłam z moim psem do fryzjera. Teraz zaczął się bać i ucieka do drzwi. Co się stało?
Najlepsza odpowiedź
lozaszydercow
[22.02.12, 13:16]
Zapytaj fryzjera co stało się ostatnim razem, bo pies wyraźnie mówi, że coś jest nie tak. I chyba zmień fryzjera, bo wygląda na to, że psa przestraszył.
Inne odpowiedzi
Sortuj wg: najstarszych
/
najnowszych
/
najlepszych
-
najlepsza lozaszydercow [22.02.12, 13:16]Zapytaj fryzjera co stało się ostatnim razem, bo pies wyraźnie mówi, że coś jest nie tak. I chyba zmień fryzjera, bo wygląda na to, że psa przestraszył.
-
rozunia [22.02.12, 14:36]hej morze twojemy psowi nie chce sie chodzić do fryzjera albo zaczoł sie go bać a morze to jest wina tego fryziera
-
mariza [22.02.12, 15:49]rozuniahej morze twojemy psowi nie chce sie chodzić do fryzjera albo zaczoł sie go bać a morze to jest wina tego fryziera
czy Ty widzisz co piszesz po pierwsze autor wątku sam napisal że pies się go boi a po drugie pisze sie MOŻE! -
trilia [22.02.12, 16:18]Zdecydowanie coś się stało poprzednim razem. Może fryzjer psa zaciął, może uderzył. Przyłączam się do lozaszydercow, zmień fryzjera.
-
ggosściówa [22.02.12, 19:10]Moim zdaniem podczas poprzedniej wizyty coś się musiało stać. Być może fryzjer naciął mu skórę, albo zachował się agresywnie w stosunku do psa. Jeśli coś takiego się stało powinnaś zmienić fachowca. Nie dlatego, że coś takiego zaistniało, ale dlatego, ze fryzjer zataił to przed Tobą. Przy kolejnej wizycie pomyśl nad towarzyszeniem psu. Zapytaj fryzjera czy to możliwe.
-
gość [22.02.12, 21:58]tak jak pisza moi przedmowcy..widocznie cos sie stało u fryzjera...i tak jak radził ktos zmien fryzjera...
i tak na marginesie nigdy nie zostawiałam psa u fryzjera samego! Poniewaz wiaze sie to ze stresem dla psa...a mało tego nie ufam az tak bardzo osobie,ktora w danej chwili zajmuje sie moim pupilem. Choc bardzo cenie sobie mojego fryzjera! Ale nigdy niewiadomo!
Jesli chodzi o krk z czystym sumieniem moge polecic salon Fafik. Rzetelna i miła atmosfera panujaca tam.
Pozdrawiam. -
trilia [22.02.12, 23:16]A ja z kolei nie mogę być obecna przy strzyżeniu mojego psa. Bo jak mnie widzi to zaczyna się dziko wyrywać i próbuje uciec do mnie ze stołu. To dlatego, że zdarzyło się mu raz zostać przyciętym przez fryzjera. Przez jakiś czas bał się tak panicznie, że nie strzygliśmy, zwłaszcza, że próbował gryźć. W końcu trafiliśmy do dobrego fryzjera, salon nazywa się bodajże "Sara" w Kartuzach. Pies nadal się boi i nadal próbuje gryźć, ale fryzjer sobie z nim radzi, zakłada kaganiec, nawet ma takie coś podwieszane, że pies za daleko głową na boki czy do dołu nie ruszy. I kiedy odbieram pieska, już jest po zdjęciu ze stołu, już uspokojony i nawet zadowolony
Tylko mnie przy tym nie może być, bo pies szuka u mnie ratunku.
Ale zdarzyło mi się, że jak od poprzedniego fryzjera odbierałam kiedyś, pies pokasływał. Ewidentnie był podduszany
Ja rozumiem, że mój pies sprawia problemy, ale to jeszcze nie powód żeby mu krzywdę robić! A strzyc musimy, bo nie wytrzymuje latem i nie chce wychodzić.
Dodaj odpowiedź
Wyszukiwanie
Zadaj pytanie
Inne z tej kategorii
Wklej TurysteSOS na swoją stronę lub blog »
- Stado » Psy [12 godzin temu]
- Husky » Psy [12 godzin temu]
- Uśmiech » Psy [wczoraj, 22:41]
- Masz west highland white teriera? » Psy [wczoraj, 22:34]
