fanimal.pl Nasze zwierzaki w Internecie!

10030
103207
Kategoria: Koty
odpowiedzi: 7
[01.05.12, 00:08]

Poród kotki

MUSZE SIE TYM PODZIELIC!! OD PÓŁ ROKU PRZYCHODZIŁA DO MNIE DZIKA KOTKA NA JEDZONKO, BARDZIEJ ZAPRZYJAZNIŁA SIE Z MOJĄ SUCZKĄ RAZEM SPAŁY ITD , 3 DNI TEMU ZACZEŁA RODZIC NA WYCIERACZCE WZIĘŁAM JA DO DOMU DZIWNE BO W OGOLE SIE MNIE NIE BAŁA PO 3 GODZINACH URODZIŁA 2 KOTA I TAK JUZ ZOSTAŁA Z KOCIĘTAMI W DOMU. OD TEJ PORY ZACHOWUJE SIE JAK DOMOWY KOCIAK :)

Najlepsza odpowiedź

gość [01.05.12, 00:36]
Też tak miałam.Moja urodziła cztery kociaki. Trójce znalazłam domy. Najsłabsze kocię zostało z mamą u mnie.Dziś to kocie jest najukochańszą maskotką naszej rodziny.

Inne odpowiedzi

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
  • gość [26.05.12, 04:43]
    Here's a radical idea:Take a riff off the Air Marshal prgaorm (which I happen to support) & encourage schools to hire more teachers with military backgrounds--preferably ex-soldiers with actual combat experience. Let them pack & let them teach. A battle-seasoned soldier is far more likely to react effectively to a threat scenario then a civilian, is a lot less likely to get his kids into dangerous tactical situations & if he's carrying concealed, well, it's like the Air Marshal prgaorm:Prospective shooters won't know what they're getting into when they try to hold a classroom hostage.I just see tons of upside to this approach. Veteran soldiers, especially combat vets, are rarely gung-ho when it comes to combat. What they are is effective. I'd be hiring mostly at the major/lt. commander to bird colonel level. I'd go down to Captain/1st lieutenant, though. And make some extra allowance for spec ops types, rank-wise.They're more like then not to be educated. They already have plenty of experience teaching & dealing with bureacracy--that's what tactical officers do, after all. And they won't have any problems with classroom management. Shoot, my college advisor was a light colonel (reserve--artillery) with a full 20 under his belt. He was VERY good at getting things done. Great teacher, too. And a good friend to this day.And if you announce the prgaorm--saturate the media with it & get enough ex-GIs into classrooms without identifying where they're working, well, that makes a school a much less inviting target, doesn't it?It's cheaper & less traumatic then metal detectors & half-trained security guards & I quite suspect that students will feel a lot more secure.And there's that loyalty thing. A good American tactical officer is utterly devoted to the welfare of his men. It's something the US got right in its training prgaorms. And soldiers tend to reciprocate. I suspect that would translate both into improved classroom performance & increased safety.What do y'all think?It's cheaper, safer & less trauma-inducing then
  • gość [03.05.12, 00:26]
    Do mnie przybłąkała się czarna Luna, która rok czasu od tego zdarzenia nie miała rui. W dodatku miała na brzuchu przepuklinę, weterynarza stwierdził, że musiała byc wysterylizowana przez poprzedniego właściciela. Taa. Kilka miesięcy po tej diagnozie zaczął niespodziewanie rosnąć jej brzuch i tak zostałam ciocią burego Simona, burej Belli, czarnej Aqua i czarnej Ignis. Przynajmniej wiadomo, który okoliczny kocur jest ojcem. Tylko jednego mamy burasa za ogrodzeniem :) :) :). Wszystkie koty zostaly u nas, wszystkie kotki wysterylizowane łącznie z mamą, kocur wykastrowany...
  • gość [02.05.12, 13:50]
    Ja przygarnęłam kotka, którego nazwałam Czaruś, nawet nie przyszło mi do głowy, że pewnego dnia będę "go" musiała przechrzcić na Czarunię:) teraz to już czekam tylko na małe Czarusiątka :):):)
  • MAja [01.05.12, 20:27]
    Dwa lata temu przygarnęłam kotkę i okazało się po miesiącu że jest kotna, teraz mamy mamę Maję i jej dwa synusie Bolka i Bazyla, szkoda mi było oddac, dodam że mieszkam w domku i koty mają gdzie biegać.
  • gość [01.05.12, 16:10]
    Brawo!.. dziękuję wszystkim o serduchach na swoim miejscu!
  • Hera [01.05.12, 09:54]
    Ja miałam 5 kotów panów i 1 kociczke.Mieliśmy ją wykastrować,ale było zapóźno.Już była w ciąży.Nie chciałam jej kastrować bo zabiłabyym przecież te 4 maluchy.
  • najlepsza gość [01.05.12, 00:36]
    Też tak miałam.Moja urodziła cztery kociaki. Trójce znalazłam domy. Najsłabsze kocię zostało z mamą u mnie.Dziś to kocie jest najukochańszą maskotką naszej rodziny.
    Też tak miałam.Moja urodziła cztery kociaki. Trójce znalazłam domy. Najsłabsze kocię zostało z mamą u mnie.Dziś to kocie jest najukochańszą maskotką naszej rodziny.

Dodaj odpowiedź

Odpowiada:
avatar gościa

:)